poniedziałek, 1 grudnia 2014

Już grudzień, niedługo święta... ciąg dalszy

4.Dziennik Bridget Jones (2001)
Film nie jest w całości o świętach, jednak nimi się zaczyna i kończy. Bridget, ponad trzydziestoletnia singielka z nadwagą, postanawia, że w tym roku znajdzie swojego Pana Darcy'ego. I znajduje. Dosłownie. Renee Zelweger stworzyła chyba jedną z najcudowniejszych bohaterek kobiecego kina.
http://booklips.pl/ http://kultura.newsweek.pl
 Kolejny film już nie będzie świąteczny, ale oglądałam go ostatnio i bardzo mi się spodobał, taka życiowa komedia, przynajmniej dla mnie. Warto obejrzeć! Ukazuje nam wiele spraw, na które czasem nie zwracamy uwagi.

Mów mi Vincent (2014)
Zgorzkniały mężczyzna zostaje mentorem młodego chłopaka z sąsiedztwa.
http://wgnradio.com/ www.filmweb.com




Buzi buzi.H

Już grudzień, niedługo święta..

Niedługo święta, jak ten czas leci, a w święta Drogie dzieci, lubimy oglądać filmy, czyż nie?:)
Stworzyłam taką listę filmów Must Be at Christmas:) P S U mnie są święta bez Kevina!
1. Elf (2003)
Wychowany na elfa Świętego Mikołaja Buddy zostaje wysłany do Stanów Zjednoczonych w poszukiwaniu ojca.
 
http://www.hollywoodthewriteway.com/ www.filmweb.pl




2. To właśnie miłość (2003)
Dziesięć historii o miłości, a każda w innym wydaniu.
http://www.se.pl / www.filmweb.pl
 3.Holiday (2006)
 Nieszczęśliwa Kate Winslet i rozżalona Cameron Diaz zamieniają się domami na święta. Kate leci do Los Angeles, a Cameron ląduje w Anglii. Na jedną czeka Jude Law, na drugą Jack Black. W ostateczności obie odnajdują radość. Prosta historia ubrana w piękny klimat i pocieszające przesłanie.


http://www.therelationshipblog.com / http://kultura.newsweek.pl
























Marion - Gorąca kuracja do włosów farbowanych

Miałam wrócić wcześniej, niestety niefortunne problemy z internetem również czasem się zdarzają, za co przepraszam. Do rzeczy.
Testowałam tym razem wersję dla włosów farbowanych. Na świeżo umyte włosy nałożyłam produkt i trzymałam minutę, zgodnie z zaleceniami producenta. Powiem szczerze, że u mnie rzeczywiście było WOW, tym bardziej, że postanowiłam nie używać wcześniej odżywki. Włosy były mięciutkie,lejące, rozczesywanie ich to była przyjemność. Jedyne co mi nie odpowiadało to zapach, ale on nie utrzymywał się długo na włosach. Jeżeli ktoś ma włosy cienkie i średniej długości, jedna saszetka wystarczy na 2 aplikacje.
Buzi buzi. H